Powrót futbolu w Hiszpanii

barca fans gol nord ultras fcb
Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email

Obecnie w Hiszpanii nadal trwa przerwa spowodowana pandemią COVID-19. Dotyczy ona praktycznie wszystkich działów gospodarki z wyjątkiem najbardziej kluczowych jak np. spożywczej. Cały futbol na półwyspie Iberyjskim stanął ale wraz w powrotem piłki w kolejnych krajach postanowiłem zebrać informacje na temat powrotu La Liga. Post będę aktualizował na bieżąco ponieważ sytuacja jest dynamiczna i na pewno obecne plany nie będą pokrywały się faktycznie z tym, co się wydarzy. 

La Ligę zamroziliśmy w marcu, w przypadku Barçy meczem z Realem Sociedad, który blaugrana po mękach wygrała 1:0. Następnymi przeciwnikami mieli być: Napoli w Lidze Mistrzów i Leganes w lidze, niestety obydwa mecze zostały przełożone, podobnie jak i wszystkie inne z obecnego sezonu. Pomimo tego, że te mecze nie będą mogły odbyć się przy udziale publiczności to Barça bardzo ociągała się ze zwrotem pieniędzy za kupione bilety o czym pisałem TUTAJ.

kalendarz po pandemii w La Liga

La Liga

Po tym jak zielone światło do powrotu futbolu ogłosił premier Pedro Sanchez wiadomo było, że rozgrywki mogą wrócić od 8. czerwca. Dzisiaj w końcu podano oficjalny kalendarz, wstępnie pierwszym meczem ma być gran derbi Betis – Sevilla 11.06. Istniały obawy, że ta data może się przesunąć. Kluby miały podobno wątpliwości czy można wrócić do gry po zaledwie dwóch tygodniach normalnych treningów. Na przykład w przypadku Barcelony między pierwszym normalnym nieindywidualnym treningiem, który odbył się dziś, a pierwszym meczem jest raptem 12 dni!

fot. FC Barcelona

Powrót kibiców na stadiony

Że piłka bez kibiców jest kiepska to już wiemy oglądając Bundesligę.

Pytałem kilka osób pracujących dla FC Barcelony i wszyscy podawali mi mniej więcej ten sam horyzont czasowy, tzn. jeżeli pandemia koronawirusa odpuści to do normalnej piłki z pełnym obłożeniem wrócimy dopiero w przyszłym roku. Ale już teraz są realne podstawy do optymizmu ponieważ kilka krajów planuje obecnie ponowne otworzenie stadionów przy zredukowanej liczbie kibiców. Co ciekawe jednym z nich jest Polska chociaż tu akurat zamknięcie stadionów byłoby najlepszym rozwiązaniem z punktu widzenia zdrowia publicznego, zarówno fizycznego jak i psychicznego.

Według wczorajszych przecieków z Cadena COPE plan na powrót kibiców na stadiony wygląda następująco:

  1. Od 12. września: 30% pojemności stadionu
  2. Od listopada: 50% pojemności
  3. Od stycznia 2021: 100% pojemności

W przypadku Camp Nou ta ograniczona pojemność wyniosłaby odpowiednio ok. 30 i 50 tysięcy kibiców. W innych częściach kraju te daty mogą się zmienić, np. na Wyspach Kanaryjskich planuje się to wcześniej bo są one w innej niż Katalonia fazie pandemii.

Aktualizacja 09/06

Wczoraj szef La Liga Tebas powiedział, że może kibice wrócą na stadiony wcześniej niż zakładano, nawet jeszcze w czerwcu. Oczywiście z ograniczoną frekwencją. Co nie dla wszystkich będzie problemem bo np. na Espanyol ma średnie zapełnienie w okolicach 50%. Obecnie połowa Hiszpanii weszła w fazę 2, druga połowa w fazę 3 wychodzenia z kryzysu. W Barcelonie możemy w końcu usiąść w knajpkach w środku i przemieszczać się między prowincjami.

W razie kolejnych informacji w sprawie powrotu ligi hiszpańskiej będę edytował odpowiednio tego posta. A jeżeli chcesz otrzymywać świeże newsy bezpośrednio do swojej skrzynki to zapraszam do zapisania się do newslettera poniżej!

To może cię zainteresować

Opowieść z krainy tysiąca i jednej wrzutki

Na Camp Nou chodzę regularnie od sześciu lat i jeszcze nie widziałem czegoś tak złego jak to coś, co zaserwowała nam FC Barcelona Ronalda Koemana wczoraj wieczorem w meczu z Granadą. Nazwać to futbolem to jak nazwać gówno perfumami. 

WIĘCEJ »