Retro Barça: Messi bije rekord G. Müllera, witamy Qatar, bramkarz strzela

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email

Po raz kolejny zapraszamy was na jedyny taki segment o FC Barcelonie, w którym opisujemy najważniejsze wydarzenia z historii Klubu dzień po dniu. Retro Barçę przygotowuje Kacper Wrzesień, jeden z największych kolekcjonerów bordowo-granatowych gadżetów w Polsce. Raz w tygodniu w poniedziałek będzie publikował swój przegląd w ramach cyklu Retro Barça. Mamy nadzieję, że wam się spodoba!

07.12.2019

W obecności prawie pełnego Camp Nou Leo Messi zaprezentował swoją 6. Złotą Piłkę. Żaden gracz w historii piłki nie ma ich więcej.

daj suba naszemu kanałowi 9CAMPNOU!

A jak Messi postanowił uczcić to wydarzenie? Strzelając hattricka i zapewniając zwycięstwo Barçy 5:2 nad Mallorcą. Prawdziwy GOAT.

08.12.1899

Na stadionie Velodrom de la Bonanova w Barcelonie odbyło się pierwsze spotkanie Dumy Katalonii. Przeciwnikiem był zespół przedstawicieli kolonii angielskiej w mieście. Mecz zakończył się wynikiem 1:0. 

09.12.2012

Na Estadio Benito Villamarín gospodarze Real Betis Sevilla podejmowali zespół FC Barcelony. Duma Katalonii, a dokładnie Lionel Messi, potrzebował zaledwie 25 minut żeby strzelić gospodarzom dwie bramki i tym samym pobić rekord Gerda Müllera pod względem liczby zdobytych bramek w jednym roku kalendarzowym. Należy cofnąć się do 1972 roku, w którym to legendarny napastnik Bayernu Monachium Gerd Müller strzelił w ciągu roku 72 bramki dla drużyny klubowej oraz 13 w barwach reprezentacji Niemiec. To na pobicie tego rekordu trzeba było czekać aż 40 lat i udało się to nikomu innemu jak właśnie zawodnikowi Barcelony. Messi przed meczem z Betisem miał 84 strzelone bramki dla klubu i reprezentacji co dawało mu jednego gola straty do Müllera. Indywidualna akcja oraz wykończenie zagrania od Iniesty sprawiło, że Argentyńczyk wysunął się samodzielnie na czoło w tej klasyfikacji. Messi strzelił jeszcze pięć bramek przed końcem roku, zwiększając swoją liczbę do 91 trafień. Związek Piłki Nożnej Zambii twierdzi jednak, że jeden z jej zawodników, Godfrey Chitalu, strzelił 107 bramek w 1972 roku, w tym samym roku, w którym Müller osiągnął swój własny rekord. Rekord ten nie jest uznawany przez FIFA z powodu braku dowodów.

Warto wspomnieć, że Messi jest jedynym piłkarzem niegrającym nigdy w Bayernie, który ma swoją gablotkę w klubowym muzeum. To się nazywa docenić piłkarza!

messi gerd muller rekord

10.12.2010

Javier Faus na konferencji prasowej poinformował, że klub doszedł do porozumienia w sprawie reklam na koszulkach z „Qatar Foundation”. Była to pierwsza w historii klubu reklama na trykotach, która przynosiła korzyści finansowe. Umowa obowiązywała od sezonu 2010-11 i została podpisana do 2016 roku. Barça zarobiła z tego tytułu rekordowe na tamte czasy 30 mln euro rocznie.

11.12.1981

W Buenos Aires na świat przyszedł Javier Pedro Saviola Fernández. Od dziecka uznawany był za ogromny talent argentyńskiej piłki. Jego pierwszym profesjonalnym klubem było River Plate, dla którego wystąpił w 86 spotkaniach strzelając 45 bramek. Rok po debiucie w seniorskiej piłce, w 1999 roku zdobył z River Plate El Trofeo Apertura oraz wystąpił wraz z reprezentacją na Mistrzostwach Świata U-20, gdzie oprócz zwycięstwa drużyny, zdobył sobie także tytuł króla strzelców oraz najlepszego zawodnika turnieju. Latem 2001 roku Joan Gaspart zapłacił za młokosa prawie 25 milionów euro. W swoim debiutanckim sezonie w Europie strzelił dla Barcelony 21 goli, dzięki czemu został uznany najlepszym graczem z Ameryki Południowej w Primera Division 2001/02. „El Conejo” nie należał do ulubieńców Louisa van Gaala i przy jego drugim podejściu do Klubu w sezonie 2002/03 stracił miejsce w pierwszym składzie. Po zwolnieniu Holendra, którego zastąpił Radomir Antić, sytuacja się odwróciła. Saviola wystąpił w siedemnastu ligowych spotkaniach, w których strzelił 11 goli, a kolejne 7 bramek zdobył w Lidze Mistrzów.

Frank Rijkaard objął stery FC Barcelony w sezonie 2003/04 kiedy wyboru na prezydenta wygrał Joan Laporta, a Saviola zdobył 14 bramek dokładając cegiełkę do awansu zespołu do Ligi Mistrzów. Niechęć obniżenia zarobków z kontraktu podpisanego w czasie prezydentury Joana Gasparta, chęć wyjazdu na letnie Igrzyska Olimpijskie i rosnąca konkurencja spowodowały, że trener stopniowo rezygnował z Argentyńczyka. Przed sezonem 2004/05 został on wypożyczony do AS Monaco. W Ligue 1 zdobył 8 goli dorzucając 4 w rozgrywkach pucharowych. Po powrocie z wypożyczenia dla Savioli po raz kolejny zabrakło miejsca w kadrze FC Barcelony i trafił na rok do klubu z Estadio Ramón Sánchez Pizjuán. W Sevilli zdobył Puchar UEFA 2005/06. Wrócił do Katalonii na ostatni rok swojego kontraktu a po jego wygaśnięciu w czerwcu 2007 roku zdecydował się przenieść do odwiecznego rywala FC Barcelony – Realu Madryt. W stolicy Hiszpanii przez dwa sezony (2007/08 i 2008/09) rozegrał 31 spotkań, w których 5 razy zdołał pokonać bramkarzy drużyn przeciwnych. Zdobył też swoje pierwsze Mistrzostwo Hiszpanii. Następnym przystankiem w karierze „Królika” była Portugalia, a konkretnie Benfica. Do listy trofeów dorzucił między innymi Mistrzostwo Portugalii 2009/10. Tam również jednak nie zagrzał miejsca. W roku 2012 wrócił do Hiszpanii i wzmocnił zespół Malagi. W lipcu 2013 roku Málaga nie przedłużyła kontraktu z graczem i na zasadzie wolnego transferu przeszedł do Olympiakos SFP. Rok później przeniósł się na półwysep Apeniński i wzmocnił Hellas Verona. Na zakończenie kariery wrócił w rodzinne strony i buty na kołku zawiesił w zespole River Plate. W kadrze narodowej wystąpił w 40 spotkaniach wpisując się 11 razy na listę strzelców. W 2004 roku wystąpił na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach gdzie wywalczył złoty medal.

12.12.1880

Imre Pozsonyi urodził się 12 grudnia 1880 roku w Budapeszcie. Grał na pozycji napastnika jednak zaledwie po 6 latach gry zakończył swoją karierę w wieku zaledwie 26 lat. Jego ostatnim klubem jako zawodnika i pierwszym w karierze trenera było MTK Budapest FC. W 1921 roku trafił do Polski gdzie w Krakowie prowadził zespół Cracovii, z którą zdobył w tym samym roku pierwszy w historii krajowych rozgrywek ligowych tytuł mistrza Polski. Pod koniec roku 18 grudnia na stadionie Hungaria w Budapeszcie samodzielnie poprowadził jako trener reprezentację Polski do jej pierwszego w historii meczu międzypaństwowego (przegrana 0:1 z Węgrami). W sezonie 1924-25 pracował jako trener pierwszego zespołu FC Barcelony, z którą zdobył Puchar Hiszpanii i Mistrzostwo Katalonii. Pracował również w zespołach juniorskich oraz rezerw Barcelony. W swojej karierze prowadził również Građanski Zagrzeb (późniejsze Dinamo Zagrzeb), Újpest FC oraz RC España. Pod koniec swojego życia wyemigrował do Stanów Zjednoczonych gdzie zmarł w 1932 r. w biedzie i zapomnieniu.

13.12.2008

W 15. kolejce sezonu 2008/09 FC Barcelona podejmowała na własnym stadionie zespół Realu Madryt. Gospodarze z Camp Nou podchodzili do tego spotkania bez zwycięstwa w El Clásico w ostatnich pięciu spotkaniach, coś do czego zmierzamy obecnie znowu. Mimo przewagi ze strony Barçy to goście mieli lepsze okazje bramkowe, a najbardziej klarowną zmarnował Royston Drenthe. W drugiej połowie Iker Casillas obronił rzut karny wykonywany przez Eto’o ale Kameruńczyk chwilę później zdołał z bliższej odległości umieścić piłkę w siatce dobijając uderzenie głową Puyola. W ostatniej minucie Hleb zagrał świetną piłkę do Messiego, a ten przerzucił piłkę nad bezradnym bramkarzem gości. FC Barcelon wygrała 2:0 kończąc tym samym niechlubną serię meczów bez zwycięstwa w Klasykach.

14.12.1918

W Pucharze Katalonii FC Barcelona podejmowała zespół Internacionalu. Legendarny Ricardo Zamora, który bronił dostępu do bramki zdobył gola z rzutu karnego i do dziś jest jedynym golkiperem, który zdobył bramkę w historii klubu. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Dumy Katalonii. Od nazwiska bramkarza przyznaje się po dziś dzień Trofeo Zamora dla bramkarza La Liga z najmniejszą liczbą wpuszczonych bramek w sezonie. 

Kacpra Września możesz śledzić na Facebooku oraz Instagramie. Polecamy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To może cię zainteresować

Opowieść z krainy tysiąca i jednej wrzutki

Na Camp Nou chodzę regularnie od sześciu lat i jeszcze nie widziałem czegoś tak złego jak to coś, co zaserwowała nam FC Barcelona Ronalda Koemana wczoraj wieczorem w meczu z Granadą. Nazwać to futbolem to jak nazwać gówno perfumami. 

WIĘCEJ »