NIKT nie zagra na nowym Camp Nou

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email

To już pewne. Na stadionie wartym powyżej półtora miliarda nie zagra ani jeden piłkarz w koszulce Dumy Katalonii. Skandal to najłagodniejsze słowo jakim można określić projekt, który ukazał się w ostatnim tygodniu. Wiadomym jest natomiast, że dostęp do murawy będzie miała policja, straż pożarna, wojownicy ninja, rycerze Jedi, Batman czy Superman.

Mowa jest oczywiście o Camp Nou z najnowszego zestawu od Lego. Producent wycenił go na 330 Euro, 1500 Złotych lub (o ile się nie walnąłem w obliczeniach) 1 500 000 000 Boliwarów Wenezuelskich 😉 Co jest nie tak z tym projektem? W zestawie nie ma ani jednej figurki! Lego to zabawki w dużej mierze dla dzieci. Oczywiście znajdzie się wielu dorosłych amatorów tych duńskich klocków, jednak zdecydowana większość „konsumentów” stanowią dzieci. Sam kiedy byłem mały zbierałem klocki Lego. Na początku byli to rycerze, nieco później samochodziki wyścigowe, jeszcze później Lego Star Wars itd. itd. Jaka była wspólna cecha tych wszystkich zabawek? No właśnie to, że to były zabawki, a nie muzealne eksponaty… Nie zbierałem Lego po to, żeby złożyć zestaw w jeden (góra dwa) dni i postawić na półce żeby się kurzył. Robiłem to po to, żeby chwilę po złożeniu przeprowadzać wielkie bitwy między rycerzami, albo odtwarzać sceny z mojego wówczas ukochanego filmu i ratować galaktykę przed złymi siłami Imperium.

LEGO 10188 Star Wars Death Star - porównaj ceny - promoklocki.pl
Posiadać ten zestaw… Eh, jedno z największych marzeń z czasów podstawówki.

W jaki sposób odtworzyć mam pamiętną Manitę na tym stadionie? Wracamy do rysowania nazwisk na kapslach, żeby móc jakkolwiek pobawić się zestawem za półtora tysiąca złotych? To jest dopiero absurd! A ja naprawdę nie proszę o wiele. Spersonalizowane figurki to już byłby absolutny kosmos i prawdopodobnie potrzebne by były osobne prawa do użycia wizerunków piłkarzy. Ja proszę o zwykłe figurki w granatowo-czerwonych koszulkach z żółtymi numerami na plecach. Chciałbym móc ustawić swoją własną Barcelonę na boisku.

My jednak dostajemy zestaw dla prawdziwych koneserów. Zestaw, który po ułożeniu nadaje się jedynie do oglądania. Jak dla mnie średnia zabawa. Leo widoczny poniżej to figurka stworzona przez ByronBricks, firmę zajmującą się tworzeniem właśnie takich małych cudeniek (w ofercie mają kilka fajnie zrobionych nazwisk poza Messim, niestety nie z Barcelony). Nie wiem jak dla was, ale w mojej opinii to jest absolutny must have w przypadku zakupu stadionu. Niestety ów Messi na stadionowej płycie będzie się przewracał. W końcu nikt nawet nie pomyślał o tym, żeby po murawie biegała jakakolwiek plastikowa postać i klocki są tam po prostu płaskie.

Leo Argentina – byronbricks

Na koniec zostawię was jeszcze z projektami, które znalazłem w internecie robiąc mały reashearch do tego tekstu 😉 Oba pokazują jaki potencjał drzemie w „Lego Football”. Liczę na to, że w kolejnych latach podobne projekty zaczną się ukazywać w rzeczywistości.

LEGO PILKA NOZNA DRUZYNA GWIAZDY 8432227539 - Allegro.pl

A co wy sądzicie o Lego Camp Nou? Podzielacie moją opinię, czy może pasuje wam projekt taki jaki powstał? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! Do usłyszenia po meczu z Bayernem!

Jeżeli podobał Ci się ten materiał to może wesprzyj naszego bloga? Nie mamy reklam na stronie i utrzymujemy się dzięki dobrowolnym wpłatom naszych patronów. W zamian zaprosimy cię do naszej zamkniętej grupy dla socios 9CAMPNOU. Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To może cię zainteresować

Opowieść z krainy tysiąca i jednej wrzutki

Na Camp Nou chodzę regularnie od sześciu lat i jeszcze nie widziałem czegoś tak złego jak to coś, co zaserwowała nam FC Barcelona Ronalda Koemana wczoraj wieczorem w meczu z Granadą. Nazwać to futbolem to jak nazwać gówno perfumami. 

WIĘCEJ »