Kartka z kalendarza: Ronaldinho show! [12/11/2006]

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email

W 10. kolejce sezonu 2006-07 na Camp Nou przyjechał Real Zaragoza. Od początku spotkania to gospodarze ruszyli do ataku co chwila nękając bramkarza drużyny ze stadionu La Romareda, głównie za sprawą Eidura Gudjohnsena. Jednak to goście pierwsi wyszli na prowadzenie w tym meczu za sprawą argentyńskiego obrońcy Gabriela Milito, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Andrésa D’Alessandro. W 20. minucie spotkania młodziutki Lionel Messi doznał poważnej kontuzji w starciu z byłym zawodnikiem Dumy Katalonii – Albertem Celadesem i musiał opuścić boisko. Argentyńczyk doznał złamania piątej kości śródstopia co oznaczało przynajmniej trzy miesiące pauzy. Mimo nadarzających się okazji dla obu drużyn do wyrównania doprowadził po dośrodkowaniu Deco z rzutu rożnego Ronaldinho po strzale głową w 30. minucie spotkania.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie, po zmianie stron mecz stracił na intensywności, a sędzia Eduardo Iturralde González stracił panowanie nad wydarzeniami co wynikało z bardzo brutalnej gry obu zespołów. W 74. minucie za uderzenie łokciem w twarz Diego Milito czerwoną kartką został ukarany Thiago Motta, a trzy minuty później podobny los spotkał strzelca bramki dla gości Gabriela Milito, który musiał naprawić swój błąd przyjęcia piłki ratując się faulem na wychodzącym na czystą pozycję Javierze El Conejo Savioli. W 85. minucie dał o sobie znać geniusz Ronaldinho Gaucho, który w fenomenalnym stylu zdobył gola na 2:1 uderzając piłkę w samo okienko bramki strzeżonej przez Césara Sáncheza.

Sędzia doliczył sześć minut i w ostatniej akcji meczu rzut wolny ponownie wykonywał Brazylijczyk, którego strzał zatrzymał się na poprzeczce, a z najbliższej odległości strzał do pustej bramki dobił Saviola. Mimo, że gol został uznany Argentyńczyk w momencie oddawania strzału przez Gaucho był na dwumetrowym spalonym. W 78. minucie w barwach Realu Zaragoza na boisku pojawił się wypożyczony z Manchesteru United Gerard Pique.

Barcelona:
Valdés; Zambrotta, Puyol, Márquez, Sylvinho, Edmilson (Motta, min.29), Iniesta, Deco, Messi (Giuly, min. 23), Ronaldinho, Gudjohnsen (min. 67).

R. Zaragoza:
César; Diogo, Sergio, Gabi Milito, Juanfran, D’Alessandro (Lafita, min. 68), Zapater, Celades (Ponzio, min. 27), Aimar (Piqué, min.79), Ewerthon, Diego Milito.

Bramki:
0-1: G. Milito, min.16. 1-1: Ronaldinho, min. 30. 2-1: Ronaldinho, min.86. 3-1: Saviola, min.95.

Kacpra Września możesz śledzić na Facebooku oraz Instagramie. Polecamy!

To może cię zainteresować

Opowieść z krainy tysiąca i jednej wrzutki

Na Camp Nou chodzę regularnie od sześciu lat i jeszcze nie widziałem czegoś tak złego jak to coś, co zaserwowała nam FC Barcelona Ronalda Koemana wczoraj wieczorem w meczu z Granadą. Nazwać to futbolem to jak nazwać gówno perfumami. 

WIĘCEJ »