Kartka z kalendarza: Lech Poznań – Barça 9.11.1988 r.

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email

Ruszamy z kolejną nowością na stronie! Od dziś będziemy publikować dla Was ciekawe wydarzenia z historii FC Barcelony. Zaczynamy całkiem nieprzypadkowo dzisiaj bo akurat wypada nam dzisiaj rocznica meczu Barçy z Polakami. Ciekawostki przygotowywał będzie dla was Kacper Wrzesień, który jest jednym z największych kolekcjonerów koszulek, szalików i różnego rodzaju gadżetów FC Barcelony. Nie wierzycie? Sprawdźcie go na instagramie:

Lech Poznań – FC Barcelona PZP 09.11.1988 [PZP]

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów sezonu 1988/89 Lech Poznań gościł zespół Dumy Katalonii. Pierwszy mecz na Camp Nou zakończył się sensacyjnym remisem 1:1 jednak mimo to faworytem była drużyna, którą prowadził holenderski szkoleniowiec Johan Cruyff. FC Barcelona została przywitana w Poznaniu niską temperaturą, która podczas gry spadła nawet poniżej 0 stopni dlatego niektórzy gracze występowali w rękawiczkach oraz leginsach.

program meczu Lech Poznań – FC Barcelona 09/11/1988

Niespodziewanie to Lech Poznań wyszedł na prowadzenie w tym spotkaniu za sprawą bramki Jerzego Kruszczyńskiego, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowanym w 31 minucie przez tureckiego sędziego Sadik Deda. Niestety gospodarze długo nie cieszyli się z prowadzenia ponieważ już 7 minut później wyrównującą bramkę zdobył Robert Fernández, który otrzymał znakomite prostopadłe podanie i niepilnowany przez obrońców Kolejorza w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Jankowskiego.

pin z meczu Lech Poznań – FC Barcelona 09/11/1988 r.

Rozstrzygnięcia wyrównanego meczu nie dała również dogrywka i po 120 minutach doszło do konkursu jedenastek. FC Barcelona nie brała udziału w serii rzutów karnych od pamiętnego przegranego finału na Ramón Sánchez Pizjuán w sezonie 1985-86. Konkurs jedenastek lepiej rozpoczął się dla drużyny Lecha Poznań od obrony strzału Robert’a Fernándeza przez Jankowskiego. W następnych seriach zawodnicy obu zespołów byli skuteczni i dopiero w czwartej kolejce Jarosław Araszkiewicz posłał piłkę obok bramki wyrównując stan rzutów karnych. W piątej serii do piłki podszedł Alexanko, który przestrzelił, jednak turecki sędzia nakazał powtórzenie strzału ponieważ Jankowski ruszył się na linii co w tamtym okresie było zabronione do momentu oddania strzału. Grający na pozycji środkowego obrońcy Hiszpan stanął ponownie przed szansą… i ponownie przestrzelił.

Boguslaw Pachelski, który wyznaczony był do ostatniej jedenastki mógł zostać bohaterem jednak Bask Andoni Zubizarreta w znakomitym stylu obronił i pozwolił wrócić FC Barcelonie z dalekiej podróży. W siódmej kolejce Damian Lukasik uderzył w poprzeczkę i Katalończycy mogli świętować awans po niespodziewanie arcytrudnym dwumeczu.

Kacpra możesz śledzić na Facebooku oraz Instagramie. Polecamy!

To może cię zainteresować

Opowieść z krainy tysiąca i jednej wrzutki

Na Camp Nou chodzę regularnie od sześciu lat i jeszcze nie widziałem czegoś tak złego jak to coś, co zaserwowała nam FC Barcelona Ronalda Koemana wczoraj wieczorem w meczu z Granadą. Nazwać to futbolem to jak nazwać gówno perfumami. 

WIĘCEJ »